niedziela, 18 grudnia 2011

"Tworzenie muzyki ma w sobie coś magicznego" - wywiad z Tytuzem!

Trochę ponad tydzień przed premierą albumu Le Fruit Defendu zadałem kilka pytań jednemu z jej twórców, Tytuzowi. Dzięki temu, na 6 dni przed długo wyczekiwaną premierą LFD, możecie dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy od Tytuza. Dlaczego zajął się produkcją, a nie rapem? Dlaczego rapuje tak rzadko? Nad czym obecnie pracuje i co sądzi o swoich poprzednich projektach? Czy będą jeszcze jakieś klipy promujące Le Fruit Defendu? Tego i kilku innych rzeczy dowiecie się czytając poniższy wywiad.

Siemasz, przez słuchaczy w Radomiu jesteś uznawany za najpewniejszego producenta. Na pewno wpływ na to ma Twoje doświadczenie, możesz powiedzieć kiedy zaczęła się Twoja przygoda z hip-hopem i dlaczego postawiłeś właśnie na produkcję?
Zaczęło się to bardzo dawno temu, w czasach kiedy jeszcze rapu słuchało się na kasetach, a czasami można było też zobaczyć coś na MTV (wtedy jeszcze leciały praktycznie same teledyski). Odkąd tylko pamiętam muzyka zawsze była dla mnie ważna i mocno mnie przyciągała, ale hip-hop był czymś specjalnym. Szybko doszedłem do wniosku, że ja też chce właśnie to robić. Na początku były jakieś śmieszne rymy nagrywane samemu za pomocą dwóch magnetofonów – z jednego leciał jakiś kawałek, a na drugi nagrywałem za pomocą wbudowanego mikrofonu. Przez jakiś czas pisałem teksty i nic z nimi nie robiłem. Odmienił to komputer i pierwszy program muzyczny E-Jay, który z tego co pamiętam pożyczyłem od Peha czy Maziego (ówcześnie zaczynali działać z Molem i Borem jako PDP). Później przyszły kolejne programy, między innymi Cool Edit i w końcu Fruiti Loops, nad którym dość długo pracowałem. W tym czasie pochłonęła mnie muzyka i proces jej tworzenia, a składanie rymów odeszło na dalszy plan. Myślę, że postawiłem na „produkcję” – tworzenie muzyki, ponieważ ma to w sobie coś magicznego. Niektórych rzeczy nie da się na przykład przekazać za pomocą słów tak jak można to zrobić za pomocą dźwięków, a przecież liter jest dużo więcej niż nut.

Już na zawsze będziesz miał swoje miejsce w historii radomskiego hip-hopu jako ten, który wypuścił pierwszy radomski winyl. Jak doszło do tego, że poza CD Betuz, postanowiliście wydać "Bollywood" również na czarnym placku? Jakie z perspektywy czasu ma to dla Ciebie znaczenie?
„Bollywood” od początku miał być winylem, wersja CD była wydana dodatkowo, z myślą o tych, którzy nie posiadają gramofonu. Z perspektywy czasu jest to dla mnie na pewno coś wyjątkowego i cieszę się, że mogłem brać udział w powstaniu takiego projektu.  

Ponad 4 lata temu brałeś udział przy powstaniu klasyka Pierwszych Skrzypiec. Czy teraz gdy w Radomiu działa P1Sounds, nie myśleliście aby ten album wydać i dać słuchaczom możliwość jego zakupu?
Nie myśleliśmy, a przynajmniej ja o tym nie wiem, ale może to dobry pomysł.  

Na Twoich bitach nawijali już chyba wszyscy weterani lokalnej sceny, teraz pracujesz z Pajacem nad jego solówką. Czy to jednorazowy wyskok czy też zamierzasz częściej współpracować z młodym pokoleniem rapu w Radomiu?
Zawsze jestem otwarty i chętny do współpracy. Kwestia tylko co dana osoba sobą reprezentuję i na ile czas pozwala.

Niedługo druga część mixtape'u "Miejski sport". Na pierwszej części oprócz raperów doskonale znanych radomskim słuchaczom, pojawiło się również dwóch pochodzacych zza granicy. Jak doszło do współpracy z Grz i Tepą?
Tepa jest z Francji, a współpraca z nim była możliwa dzięki Tymkowi z Warszawy, który był - że tak powiem - pośrednikiem, ja osobiście nigdy Tepy nie poznałem, z kolei Grz jest Polakiem, mieszkał kiedyś w Radomiu i ma tu rodzinę, ale większość życia spędził w Niemczech. Mieliśmy wspólnych znajomych, ustawiliśmy się w studio i nagraliśmy.  

Jak już wspomniałem, kończysz prace nad "MS2", opowiedz trochę o pracy nad albumem. Kiedy zacząłeś produkcję bitów na ten mixtape? Czy wiele bitów odrzuciłeś itd?
Bitów raczej nie odrzucałem, bo to artyści wybierają na czym nagrają. Kilka numerów natomiast się nie zmieściło – ukażą się pewnie w internecie albo przed mixtapem albo w którejś z paczek z wcześniejszymi produkcjami. Prace nad mixtapem zaczęły się dawno, bo pierwsze wersje kawałków były nagrane, o ile dobrze pamiętam, 2 lata temu. Na pewno będzie ponad 20 utworów i ponad 20 artystów.  

Czy druga część "Miejskiego sportu" też będzie tak różnorodna jeśli chodzi o muzykę czy może raczej tym razem postawiłeś na konkretny klimat?
 Robiąc mixtape nie zakładam nic konkretnego jeżeli chodzi o klimat bitów. Daje wolną rękę tym co nagrywają. Każdy znajdzie coś, co będzie mu pasowało. Nie jest to mój album solowy i z założenia ma być różnorodny. Staram się robiąc bity, nie ograniczać i nie zamykać w jakichś określonych ramach. Dlatego często bywa tak, że np. 10 osób wybierających pod co mają nagrać powie, że konkretny bit jest dla nich słaby, a dla 11. będzie on najlepszy ze wszystkich, które przesłuchał.  

Czy możesz zdradzić ksywki MCs, którzy pojawią się na tej produkcji? Będą to radomscy raperzy czy może pojawi się ktoś spoza naszego miasta?
Centralnie spoza miasta na tej części będzie tylko Bonus RPK w numerze z ZDR. Jest kawałek Pierwszych Skrzypiec, w którym nie zabraknie Mioda. Będzie - że tak to nazwę - „rodzina BU”, a także inni, z którymi współpracowałem już wiele razy, więc nie trudno się domyśleć, oraz kilka osób mniej jeszcze znanych. Nie chce jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów, bo w między czasie może się pozmieniać. W tym momencie jestem w fazie aranżowania i mixowania rzeczy.  

Oprócz produkowania bitów, czasami pojawiasz się w kawałkach jako raper. Rapowałeś już na LTW, nie ciągnie Cię bardziej w tę stronę? Nie chciałbyś częściej chwytać za mic'a?
Różnie to bywa, ale raczej wygląda to tak, że jak mam ochotę to nagrywam wersy – nie lubię tego robić na siłę. Ostatnio nagrałem parę rzeczy na nową Bandę Unikat, będzie można mnie też usłyszeć na nowej płycie Woli, która też ukaże się w niedługim czasie.

Le Fruit Defendu, wspólny projekt Bora i Twój miał ukazać się już ponad rok temu, a wciąż nic o nim nie słychać przez co stał się takim radomskim "Detoxem". Jednak jak mi już mówiłeś, album jest na ukończeniu. Czego jeszcze brakuje aby "LFD" ujrzało światło dzienne?
Dzięki za takie porównanie, ale do Dre to chyba jeszcze daleka droga. W tym momencie czekamy na gotowe płyty z tłoczni, możliwe, że jak ukaże się ten wywiad to album będzie już dostępny przedpremierowo – zobaczymy jeszcze jak będzie. W każdym razie oficjalna premiera odbędzie się 23 grudnia w klubie g2. Zapraszamy wszystkich, będzie dobra impreza.

Wyjaśnijmy raz na zawsze kwestię wydania tego projektu. Będzie to legal czy nielegal, bo gdy płyta miała ukazać się pierwotnie chodziły głosy, że będzie to wydawnictwo legalne?
Nie no, z empiku jednak nie będzie można jej ukraść. Jeżeli chodzi o samą nazwę ‘legal’ to wydaje mi się, że w tym momencie wiele osób ma trochę wypaczone pojęcie, co to dokładnie oznacza. Nie chce teraz się w to tu zagłębiać, ale chodzi mniej więcej o to, że zupełnie innymi rzeczami jest: wytłoczenie i sprzedaż płyty, zarejestrowanie w Zaiksie, a także sama dystrybucja albumu. Le Fruit Defendu będzie można zamówić z oficjalnej strony lefruit, która powinna lada dzień zacząć działać.  

Możesz zdradzić jakieś szczegóły dotyczące albumu Le Fruit Defendu? Jacy goście, kiedy wyjdzie czy będzie jeszcze jakiś klip? Wypuszczone do tej pory kawałki utrzymane są w bangerowym stylu, czy cała płyta będzie właśnie taka?
Goście praktycznie pozostali Ci , o których była mowa w wideo-zapowiedzi. Doszedł do tego jeden reprezentant młodszego pokolenia radomskich raperów oraz bardzo dobry wokal kobiecy również z naszego miasta – powinniście się domyśleć, bo nie ma ich zbyt wiele. Z kolei klimat będzie nie tylko ‘bangerowy’ – są na albumie również spokojniejsze kawałki i kilka ostrzejszych, ale oczywiście wszystko utrzymane w klimacie Le Fruit. Chcemy jeszcze zrobić dwa teledyski, zobaczymy jak to się uda. Premiera 23 grudnia tego roku.

Było o Twoich poprzednich projektach, może powiesz coś o przyszłych? W czym obecnie maczasz swoje producenckie palce?
W tym momencie najważniejszym projektem jest Le Fruit Defendu. Niezmiernie się cieszę, że wreszcie udało nam się zakończyć pracę nad tym materiałem. Kolejny album, w który jestem mocno zaangażowany to solówka Woli. Większość bitów na tym albumie będzie moja. W tym momencie można powiedzieć, że jest on już w końcowej fazie produkcji – czyli dogrywanie skreczy i mastering. Myślę, że płyta ukaże się w ciągu 2 miesięcy – polecam naprawdę, bo będzie to mocny materiał i poprzeczka po raz kolejny zostanie podniesiona. Na wykończeniu jest również wcześniej wspominany Miejski Sport Mixtape 2. Ważnym dla mnie projektem jest cały czas niedokończony album Raptora. Na jego temat mogę powiedzieć, że będzie to coś ‘innego’ i że będzie się składał z dwóch płyt i to już po odrzuceniu wielu numerów. W trakcie nagrywania jest druga płyta Bandy Unikat, na której oczywiście będzie parę moich bitów i wokali. Optymistycznie patrząc może uda nam się wydać ten materiał do wakacji. Kilka bitów mojego autorstwa będzie można usłyszeć na albumie Kubiego, który, z tego co wiem, nie jest jeszcze skończony i kilka wokali Kubi jeszcze ma dograć. Oczywiście jest płyta Pajaca w trakcie nagrywania wokali i Pomiędzy Wiaduktami – Pajaca i Orki, gdzie też parę produkcji moich będzie. Następnie kilka produkcji na albumie Staha, który też jeszcze nie jest ukończony i podobnie sytuacja się ma z płytą Norma. Jest jeszcze jeden projekt, ale na tą chwilę nie chce jeszcze nic o nim mówić, oprócz tego, że będą na nim dobrze znani radomscy raperzy i tylko moje bity. Mam też dobra wiadomość dla wszystkich, którzy lubią wersy Sanczeza – ostatnio częściej widujemy się w studio i najprawdopodobniej już niedługo będzie można usłyszeć coś świeżego od niego. To tyle, jeżeli chodzi o nasze miasto. Oprócz tego moje bity będzie można usłyszeć na płycie Olka HDS z Warszawy i jeszcze paru innych osób, ale to historie jeszcze nie na teraz.  

Ostatnie słowo do czytelników...
Przede wszystkim chciałem podziękować naszym wiernym słuchaczom, którzy od wielu lat wspierają i promują radomskie rzeczy. Czekajcie na nowe płyty, bo będzie ich naprawdę dużo.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem czemu Tytuz nie wychodzi poza Radom i szkoda że nie ma żadnych informacji o tym czy Kękę coś działa.

ale fajnie że jest wywiad, powinno być ich więcej(może wideo?) i przed przeprowadzeniem kolejnego wywiadu możesz pomyśleć nad prośbą na pytania od czytelników np:)

tak jeszcze nawiasem mówiąc to przeczytałbym sobie wywiad z Kę(ale on chyba nic nie robi i sie nie zgodzi, bo nie ma o czym mowic) albo Szuwarem czy też całym Sua, Spektrum

Jędrzej pisze...

Wywiad z Szuwarem był w planach, Szu dostał nawet pytania pod koniec września, ale...do teraz się nie odezwał :/

Wywiad z Sua był w zeszłym roku (to był pierwszy wywiad na blogu :)), a co do pytań od czytelników - myślę o tym od jakiegoś czasu, więc pewnie przy którymś wywiadzie coś takiego będzie :)

Anonimowy pisze...

coż... szkoda że się nie odezwał, może spróbuj go pomęczyć na nowo:)
wywiad z Sua czytalem ale sporo czasu mineło moglo się zmienic duzo i mogly wyjsc nowe fakty, ale jak juz wyjdzie 300mil to wtedy może będą już mieli do powiedzenia coś odnośnie sua2 wiec moze wtedy - taka mala sugestia ode mnie:D

Jędrzej pisze...

Póki co, to w tym roku ukaże się jeszcze jeden wywiad :) Co do Sua i 300Mil - w czerwcu był wywiad z Sebą i PTK :)

Anonimowy pisze...

Cieszyłbym się jakbyście wydali nową płytę Banda Unikat jeszcze przed wakacjami.