czwartek, 31 marca 2011

Radomski rap w Polsce

Zbierałem się do tego artykułu od jakiegoś czasu. Pojawienie się KęKę na legalnej, producenckiej płycie Zbyla "Operacja sampling" ostatecznie zmotywowało mnie do tego aby dokładniej przyjrzeć się pozycji radomskiego rapu w Polsce. Radomskiego rapu, który jest hermetyczny jak pudełko próżniowe i praktycznie nie dopuszcza do siebie obcych. Sam też nie wychodzi za bardzo do innych.
Jak w Polsce rozpoznawalny jest radomski rap, który w Radomiu najczęściej określany jest jako "najlepszy w kraju" lub, po prostu, "zajebisty"? Rap, który w mieście swojego pochodzenia praktycznie nie jest krytykowany, a osoby przedstawiające swoje krytyczne komentarze (nawet te konstruktywne) są w mgnieniu oka sprowadzane do parteru różnymi epitetami czy zdaniami typu "jak ci się nie podoba to po chuj się wypowiadasz?! Przecież to jest (tu wstaw ksywkę rapera bądź składu)!" i nazywane są (te krytykujące nawet konstruktywnie osoby) hejterami.
Przy próbie rozprawienia się z tym tematem, pod uwagę wziąłem: występy na legalnych i nielegalnych wydawnictwach, koncerty grane przez reprezentantów Radomia w innych miastach oraz teledyski przez nich nagrywane. Jak więc przedstawia się sytuacja radomskiego rapu w PL?

Pierwszym (ale najbardziej chyba miarodajnym) polem, na którym można się oprzeć jest obecność przedstawicieli radomskiej rap sceny na legalnych lub nielegalnych wydawnictwach spoza Radomia. Jeśli chodzi o legale to sprawa jest prosta. I krótka.
Na pierwszej płycie Jamala (którego skład wtedy był w całości radomski) zatytułowanej "Rewolucje" w dwóch numerach pojawili się Kaczmar i Kotzi jako USPM. Pierwszy z tych kawałków to singlowy "Policeman", w którego teledyskowej wersji, zwrotki wspomnianych raperów zostały wycięte i można było je słyszeć jedynie w niektórych stacjach radiowych takich jak ESKA. Drugim trackiem z "Rewolucji", na którym można było usłyszeć Kotziego i Kaczmara był bardzo dobry "Puls ulicy".
Wspomniany tu już Kotzi pojawił się również, całkiem niedawno, w singlowym numerze "Orzeł biały", który pochodzi z patriotycznego projektu Zjednoczony Ursynów. Tym razem, na szczęście dla radomskiego rapu, jego zwrotka w teledysku, w której nawija o sytuacji Polski w najtrudniejszych sytuacjach w historii (rozbiory i Wojny Światowe), nie została usunięta.
Ostatnim radomskim raperem, który może pochwalić się udziałem w legalnym wydawnictwie jest KęKę, współtworzący z Kotzim projekty KoKę i Boa's. Nawinął on na producenckiej płycie młodego i obiecującego Zbyla, której premiera przewidziana jest na 4 kwietnia 2011 roku. Ma on (Zbylu) na koncie współpracę między innymi z Młodym M, Wzmowie, Zeusem czy też z Fu, któremu wyprodukuje większą część nowej płyty. Na "Operacji sampling" poza KęKę pojawili się m.in. Tetris, Jot, Duże Pe, Muflon, Procentee czy Temate. Istnieje więc szansa, że album, a dzięki temu i KęKę, dotrze do dość sporej liczby słuchaczy.

Co zaś tyczy się nielegali...Tu sprawa wygląda troszkę lepiej niż w przypadku wydawnictw legalnych, ale też nie na tyle by móżna było powiedzieć, że jest dobrze. Wspomniane przy okazji legali USPM, gościnnie pojawiło się w dwóch kawałkach na demie ZU i to tu należy szukać początków wspólnej znajomości i późniejszego udziału Kotziego na legalnym projekcie Dżambodżeta. Kotzi i Kaczmar pojawili się również (choć to już nie Polska) na płycie Słowaka Storo w numerze "Ztracone duse". Warto dodać, że cały album wyprodukował właśnie Kaczmar (Millionbeats). Wracając do nielegali polskich, pozostając jednak przy USPM, Kotzi pojawił się, w zeszłym roku, gościnnie w kawałku "Kiedy wstaje dzień" koszalińskigo rapera Neile.
Kotzi i KęKę jako Boa's nagrali numer "Mów mi życie" na "Pierwsze Cięcie" składu Yochimu z Ciechanowa, a reprezentant ZDR Murzyn dograł się do kawałka "Najwyższy czas" Dudka z RPK z płyty "Słowo dla ludzi cz.1". Kilka gościnnych udziałów na swoim koncie ma też Hase, który nawinął z K2 ze Śląska, Pawą z Elbląga i z Picią.
A jak wygląda to w drugą stronę? Czy raperzy z poza Rapdomia udzielają się na produkcjach z kodem 26-600? Również tu nie wygląda to za ciekawie. Na mixptapie Absoluta usłyszeć można było Inserta, który ma na koncie współpracę z Młodym M. W kawałku "One chance" składu Bezinteresownie udzielił się serbski wokalista reggae/dub Hornsman Coyote, który współpracował również m.in. z Vavamuffin.
Kilka ciekawych współprac (?!) pojawiło się w ostatnim czasie. Na EP "Daję słowo" duetu Piter/Yankees świetną zwrotkę nawinął Shot, który parę dni przed premierą wspomnianej EPki wydał, wspólnie z Człowieniem, swój pierwszy legalny album zatytułowany "Do zobaczenia później".
Na jeszcze ciepłej (piszę te słowa 25 marca), drugiej płycie ZDR usłyszeć można Kaliego z Firmy, Szajkę, NON Koneksję (w której prym wiedzie, znany z Wychowanych Na Błędach, Lukasyno), wspomniane już wcześniej RPK i Hipotonię. Na drugiej płycie Sua Sponte z kolei pojawić się ma dawno już nie słyszany Deobe, mający na swoim koncie bardzo dobrą, aczkolwiek równie bardzo niedocenianą, płytę "Deobedena.com" nagraną na bitach Deny.

Jeśli zaś chodzi o współprace raper-producent to na pewno warto wspomnieć przede wszystkim o numerze Defarisa "Otoczenie" na bicie mającego we Francji status legendarnego Generaldo 45scientific, do którego powstał bardzo fajny klip. KęKę nagrał z kolei numer "Na sztuKę" na bicie cenionego w polskim podziemiu Bobera, producenta z Katowic, na którego bitach usłyszeć można było już m.in. Jimsona, Laikike 1, VNM, 834, Gresa (a ostatnio Mesa i Miuosha – dop. Jędrzej, 31.03.2011r.). Na wspomnianej już drugiej płycie Sua Sponte usłyszeć będzie można produkcje między innymi Soul Pete'a.
Współpracę z mniej kojarzonymi producentami mają za sobą Hase i Grubass, którzy nawijali na bitach m.in. od Majkella ze Śląska czy Ecezeta, który niedawno wygrał konkurs na remiks kawałków Tetrisa. Maka z kolei ma na koncie płytę "Wszystko oka" na bitach Smoły z Lublina.
Jeśli chodzi o producentów radomskich to jeden ze zdecydowanie najlepszych, a więc PTK, ma na koncie produkcje dla Stocha z Gdyni, Ebro z Kutna, Ducha z Manchesteru. PTK ma w planach większą współpracę z młodym freestyle'owcem z Warszawy, Albim.

Kolejną sprawą, która może mieć wpływ na rozpoznawalność radomskiego rapu w innych miastach są koncerty ekip z Rapdomia poza rodzinnym miastem. Wiadomo, często na plakatach zaznaczane są miasta, z których pochodzą dane ekipy czy raperzy, co w jakimś stopniu na pewno przekłada się na popularyzację twórczości z danego miasta. Jak wygląda sprawa z koncertami radomskich ekip w innych miastach?
Znów zacznę od USPM, które na wyjazdach grało ledwie 4 razy, ale może pochwalić się występem w Lublinie przed legendą francuskiego rapu Lordem Kossity. Poza tym Kotzi i Kaczmar wystąpili w warszawskiej Stodole, w podzwoleńskiej Sycynie oraz w Siczkach.
Kolejną ekipą reprezentującą rap z 26-600 w innych miastach jest Banda Unikat, która ma na swoim koncie występ w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie grali główny koncert wieczoru poprzedzony występami Crasha, Inicjatywy i WRW. Chociaż, aby oddać rzeczywistość, publiczność składała się w 90% z ludzi z Radomia. B.U. supportowała również Molestę w Lublinie.
Cztery razy poza Radomiem koncertowali Maka, 021 i Shako (trzy razy był z nimi Tmk, a raz Grubass). Dwa razy wystąpili w Lublinie i po razie w Warszawie i Krośnie.
Dwa razy we Wrocławiu wystąpił Hase, raz wspomagał go Tykuś. Radomski raper podczas tych koncertów supportował takie postaci polskiej sceny jak Sobota, WSRH, Małpa i Jinx czy RR Brygada. Taki zestaw występujących zapewnił pełną salę w klubie, dzięki czemu materiał Hasego usłyszało sporo ludzi.
Poza Radomiem wystąpiły też ekipy Pierwszych Skrzypiec i Boa's. Warto w tym miejscu wspomnieć również osobę Crasha, mistrza zeszłorocznego WBW w kategorii Human Beatbox, który brał udział (z powodzeniem) w wielu różnych konkursach związanych z gałęzią hip-hopu, którą uprawia. Jednak czy świadomość interesujących się beatboxem ludzi tego skąd pochodzi aktualny mistrz WBW sprawi, że sprawdzą oni rap z Radomia? Wątpliwe.

Ostatnim czynnikiem, który wziąłem pod uwagę, mającym wpływ na zwiększanie popularności rapu z danego regionu czy miasta są teledyski. W przeszłości podziemnym raperom ciężko było dotrzeć z klipem do ludzi, wtedy jeszcze na Vivie i MTV (które aktualnie literkę M w nazwie mogłoby zamienić na E od Entertainment lub S od Shitty) często pojawiały się klipy ekip wydających legalnie. Dopiero gdy internet stał się w Polsce popularny jak wódka i papierosy, podziemni raperzy postanowili wykorzystać serwisy takie jak youtube w celach promocji.
Radomianie również zaczęli iść tą drogą dzięki czemu ok roku 2004-2005 powstały pierwsze radomskie rapowe teledyski. Klipy Devektu (które zresztą można było zobaczyć na TV Dami) i Qrsona, których zasięg jednak nie był zbyt duży. Kolejnym klipem wartym wspomnienia jest ten do numeru "Bez obaw" duetu GDZ&Mono, ale i on przeszedł bez echa. Dopiero ostatnie 2 lata przynisły znaczną poprawę.
Nowe radomskie teledyski są już w pełni profesjonalne, docierają też do dużej liczby osób. Wystarczy powiedzieć, że dwa ostatnie teledyski ZDR ("Nie mów nic nikomu" i "Życia stara szkoła") przez jakiś czas wisiały na głównej stronie serwisu youtube.com w zakładce muzyka! Liczba ich odtworzeń również robi wrażenie: "Nie mów nic nikomu" od wrzucenia w dniu 5 sierpnia 2010 roku ma już ponad 500 tysięcy, a "Życia stara szkoła" prawie 250 tysięcy w dwa tygodnie! Dodam jeszcze tylko, że pierwszy klip ZDR "R do M / Nie zapomnij pochodzenia" w półtora roku odtworzony został ponad 350 tysięcy razy.
Na bardzo wysokim poziomie stoją również klipy do numerów "Mój rap" Sua Sponte (10 tysięcy odtworzeń) i, mój ulubiony, "Otoczenie" Defarisa. Zwłaszcza ten drugi (zarówno klip jak i numer) jest niedoceniony, a na pewno zasługuje na sprawdzenie nie tylko przez radomskich słuchaczy.
Ponad 150 tysięcy odtworzeń ma łączony klip Bandy Unikat do numerów "My, wy, oni / Nic nie muszę", w którym jest kilka fajnych ujęć i efektów. Z kolei teledyskowi duetu Boro/Tytuz do numeru "Pustynna burza" sporo osób zarzucało (słusznie zresztą) podobieństwo do klipu Firmy "Misja". Paradoksalnie to sprawiło, że większa ilość osób chciała sprawdzić wspomniane podobieństwo co przełożyło się na ponad 55 tysięcy odtworzeń na youtube.

Jak to wszystko ma się do znajmości radomskiego rapu poza miastem? Jak wynika z mojej ankiety, umieszczonej na dwóch popularnych hip-hopowych forach, muzyczny element kultury hip-hop z Radomia słyszało 55% respondentów. Nie jest to dużo biorąc pod uwagę, że ankieta umieszczona była w miejscach, które odwiedzają tysiące osób wspierających i tworzących naszą kulturę.
Paradoksalnie, wszystkie wspomniane przeze mnie powyżej czynniki (występy gościnne, koncerty poza miastem, teledyski) nie do końca przekładają się na rozpoznawalność danego rapera czy składu poza Rapdomiem. Wyniki ankiety są jednoznaczne, najbardziej znanym w kraju radomskim raperem jest KęKę, którego zna 48% osób, które wypełniły ankietę. Na drugim miejscu (z ledwie 5%) znajdują się składy ZDR i Banda Unikat. Sua Sponte kojarzone jest przez 4% osób, a mniejszą rozpoznawalność mają takie osoby jak Hase, Maka czy Tytuz.
Wyniki ankiety potwierdza serwis last.fm, na którym użytkownicy "scrobblują" (naliczają) odtworzenia kawałków danego wykonawcy ze swoich komputerowych odtwarzaczy (np. Winamp, foobar). Najczęściej odtwarzanym radomskim raperem jest KęKę, którego numery zostały odtworzone prawie 27tysięcy razy przez 300 słuchaczy. 86 słuchaczy przyczyniło się do ponad 11tysięcy odtworzeń Bandy Unikat. Jednak Banda zajmuje trzecie miejsce wśród radomskich raperów/ekip na last.fm, drugie z prawie 13tysiącami odtworzonych kawałków (rekordowe 370 słuchaczy) przypada Pierwszym Skrzypcom. ZDR zajmuje miejsce 7 (3tysiące odtworzeń), a przed nimi znajdują się jeszcze: Tytuz, Boa's i Sua Sponte.
Jak więc widać, można powiedzieć, że rap z Radomia, choć istnieje dobrych 13 lat, do tej pory jest słabo rozpoznawalny poza granicami miasta. Na pewno wpływ na to ma jego hermetyczność oraz stosunkowo niedługi czas robienia profesjonalnych teledysków na poziomie. Wspomniane klipy i internet (np. odpowiednio prowadzone konta na facebooku) dają jednak możliwości dotarcia do większej liczby słuchaczy mieszkających w całym kraju. Najważniejszym kryterium jednak wciąż pozostaje jakość nagrywek. I o tym muszą pamiętać ci, którzy ze swoją twórczością chcą dotrzeć poza 26-600.

Za pomoc w zebraniu potrzebnych informacji dotyczących koncertów i gościnnych występów dziękuję Kotziemu, Hasemu, Mace i PTK.
Za pomoc w redakcji i wyszukanie błędów dziękuję Sylwii.

7 komentarzy:

Sylwia pisze...

Tam nie było błędów! :) a wywalczony przez Ciebie 'równoważnik' zaczął mi się podobać :) artykuł bardzo ciekawy nawet dla osoby nie 'siedzącej' w rapie :) :*

Anonimowy pisze...

Siema Jędrzej, dłuższego tego posta się nie dało? :) Do zobaczenia może na Grubsonie.
Pozdro Paweł P.

Anonimowy pisze...

Dobra robota ;) jak widać, Kędzior zdecydowanie odjechał reszcie ;)

Jędrzej pisze...

@ Paweł
Z tego co wiem to nie dało się nic więcej napisać :D a na Grubsonie pewnie się zobaczymy :)

Anonimowy pisze...

bardzo podoba mi się artykuł aczkolwiek zauważyłem że trzymasz się ciągle tych samych osób nie zauważając innych przykładowo uzupełniając chłopaki z progressu nagrali miedzy innymi z 3czwarte sukcesu którzy prezentują naprawdę bardzo dobry poziom i którzy nawijali miedzy innymi z takimi osobami jak vnm czy raca. Ogółem wszystko w jak najlepszym porządku ale zwracaj uwagę na wszystkich

Jędrzej pisze...

Pisząc artykuł starałem się zasięgnąć informacji od kilku przedstawicieli sceny, informacje które posiadałem i te od nich umieściłem w artykule...o Progresie nikt nie pisał dlatego nie wiedziałem, że z kimś nagrali :/ Dzięki za uwagę! Następnym razem postaram się więcej czasu spędzić nad gromadzeniem danych :)

BANDA pisze...

Niech np: BANDA zrobi taki klip, to na pewno się wypromują. http://www.youtube.com/watch?v=zNev4yAuibc

Bo od premiery ostatniej płyty mają gdzieś fanów ( takie odnoszę wrażenie )