Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2011

Monica - Muzyko (prod. Jaca)

O tym, że kobiecy rap w Radomiu istnieje mogliście przeczytać 8 marca w artykule "Kobiety w radomskim rapie". Od tamtego czasu praktycznie nie pojawiały się kawałki, w których można by usłyszeć głosy inne niż męskie, wyjątkiem był "Gładko pójdzie" Stera z gościnnym udziałem Igi. Ten stan rzeczy w ostatnim czasie odrobinę się zmienił, a to za sprawą Moniki, która puściła w eter numer "Muzyko" na bicie Jacy z Inowrocławia. Sprawdźcie ten track w rozwinięciu.

wtorek, 8 marca 2011

Kobiety w radomskim rapie

Dzisiaj Dzień Kobiet. W związku z tym postanowiłem wreszcie wypełnić lukę na blogu, która dotyczy kobiet raperek na radomskim podwórku. Na świecie są lub były Bahamadia, Eternia, Dessa, Missy Eliott, Foxy Brown czy Lauryn Hill. W Polsce Lilu, WdoWA, Ania Sool, Mona czy PareSłów. W Radomiu też były i są rapujące Panie. Możliwe, że którąś z nich pominę, ale na pewno postaram się przybliżyć czytelnikom choć kilka (czyli te, które od razu przychodzą mi na myśl). Nie każda z obecnych tu Pań rapuje, większość porusza się bardziej w klimatach około rapowych, takich jak soul. Wszystkie jednak udzielały bądź udzielają się na radomskiej rap scenie, występując w kawałkach swoich kolegów.

czwartek, 3 lutego 2011

Moje plany na 2011 - PTK

Kolejną, po Lesuaffie, osobą która podzieli się z Wami swoimi planami muzycznymi jest PTK. Gdzie, poza licznymi remiksami, będzie można usłyszeć bity tego konkretnego producenta w roku 2011? Dowiecie się czytając to, co ma Wam na ten temat do powiedzenia sam zainteresowany!

sobota, 9 stycznia 2010

Podsumowanie roku 2009 w radomskim rapie

Rok 2009 był owocnym rokiem w radomskim podziemiu. Swoje płyty wypuścili zarówno mało doświadczeni (np. Shako), jak i zawodnicy już zakorzenieni na radomskim podwórku (Kotzi w projekcie BOA's). Pojawił się mixtape Tytuza i składanka P1Sounds.
W naszym mieście jeśli chodzi o hip-hop działo się sporo, były koncerty takich graczy jak Pan Duże Pe, O.S.T.R., Eldo czy składów Hemp Gru, Firma. No i oczywiście pojawiła się pierwsza w Radomiu audycja radiowa dotycząca hip-hopu. Mowa oczywiście o „26-600 RapDom” prowadzonej przez Kotziego i Peha, którzy poza puszczaniem w eter radomskich (i nie tylko) tracków, rozmawiają z gośćmi, od których można dowiedzieć się jakie mają plany wydawnicze na najbliższy czas.
Ale wróćmy do płyt, w końcu jesteśmy tu po to żeby dowiedzieć się jakie płyty były najlepsze w Radomiu w roku 2009. Starałem się przesłuchać każdą płytę, która wyszła w '09 choć raz. Jednak jestem tylko człowiekiem i mogłem coś przeoczyć, ale nie ma co się tłumaczyć. Zaczynajmy więc odliczanie wsteczne:

5. Problem z miejscem piątym rozwiązał się dosłownie w ostatniej chwili. 30 grudnia pojawiła się Epka Moniki i PTK zatytułowana „CDN”. Powiem szczerze, że po kawałku na P1Sounds nie spodziewałem się po tym wydawnictwie czegoś, co zamiesza mi na liście. Po raz kolejny jednak okazuje się, że z wszelkimi podsumowaniami trzeba poczekać do samego końca.
PTK to jeden z najlepszych znanych mi beatmaker'ów związanych z Radomiem. Intro na „CDN” świetnie wprowadza w klimat płyty, a każdy kolejny tylko ten klimat pogłębia. Nawijka Moniki nie jest taka gangsta jak na wspomnianym wcześniej składaku, i chyba taki styl bardziej jej pasuje, lepiej w nim wypada.
Dobry debiut i myślę, że sporo osób czeka na kolejny materiał, wszak tytuł EP do czegoś zobowiązuje.

4. Miejsce czwarte okupuje Tytuz ze swoim „Miejski sport mixtape”. A o to co pisałem o tej płycie w swojej recenzji:
Wydany własnym sumptem „Mixtape Miejski Sport” zawiera 24 kawałki, w tym intro, outro i jeden skit. Muzycznie jest różnorodnie, oldschoolowo („Can U feel it?”), ciężko i mocno („Miejski sport” czy „Jak armia”), mrocznie („Nie daj się zabić”) czy jazzowo („To moje miejsce”). Mamy tutaj zarówno sample, jak i bity w całości skomponowane przez autora...
Mamy tu wyjadaczy działających na radomskiej scenie praktycznie od początku (USPM, Kubi, Wola, Boro). Czuć i słychać tutaj lekkość, doświadczenie i to, że nagrywanie nadal sprawia im przyjemność. Kawałek „Can U feel it?” do którego zwrotki napisali Kaczmar i Kotzi (USPM) jest moim zdaniem najmocniejszym punktem płyty. Poza doświadczonymi mamy tu też całkiem świeże twarze (Norm, Piter, Raptor, czy najmłodszy Yankees). Muzyczna i wokalna różnorodność styli (którą widać choćby w zamykającym płytę Outro) sprawiają, że tego miejskiego rapu słucha się z przyjemnością.
Cała recenzja tu: link.

3.
Rok 2009 zaczął się od ataku Węży. EP duetu BOA's, czyli Kotziego i KęKę zapowiadało bardzo dobry rok dla radomskich rapsów. Od razu po pojawieniu się tego wydawnictwa chłopaki zaczęli zbierać zasłużone propsy. Nie tylko z Radomia, bo płyta została też doceniona przez słuchaczy spoza 26-600. Wreszcie ludzie z innych miast dowiedzieli się, że w stolicy zmęczenia też coś się dzieje i nagrywane są mocne płyty. Zdecydowana większość odbiorców najbardziej chwaliła kawałek zatytułowany „Zaklinacz”, który jest naprawdę petardą. Ja jednak najczęściej wracam do „Dziennika”, może zawodowe zboczenie, kawałka z bogatszym brzmieniowo bitem i lepszymi linijkami obu raperów. Cokolwiek by nie mówić o tej płycie, trzeba oddać Wężom, że dzięki ich projektowi wiele osób zwróciło uwagę na Radom na rapowej mapie Polski.

2. Miejsce drugie zajmuje płyta, której chyba nikt się nie spodziewał, a jak już pojawiły się o niej pierwsze informacje, została najbardziej wyczekiwaną płytą roku. Mowa oczywiście o składance P1Sounds „Czas ruszać w Polskę”. Fragmenty z recenzji (całość tu: link):
P1Studio to studio nagraniowe, które znajduje się w Radomiu i zrzesza sporą grupę muzyków z Radomia i okolic. Przedstawiciele tego studio postanowili nagrać płytę, która będzie swego rodzaju podróżą przez różne style prezentowane przez osoby w nim nagrywające.
Za muzykę na płycie, w większości, odpowiedzialny jest Tytuz (11 bitów). 6 bitów zmontował LuckyLoop, jeden Kotzi, a ostatni to żywe instrumenty.
Tekstowo...najlepiej wypadli Tytuz i Boro...Poza muzykami o wyrobionej już pozycji na radomskiej scenie, na płycie pojawiają się też debiutanci, którzy nie zawsze dają radę. Jednak trzeba też powiedzieć, że ci bardziej doświadczeni też nie ustrzegli się potknięć. Kobiet w radomskim rapie wiele nie było więc tym bardziej cieszy te 5 kawałków, na których to można usłyszeć damskie głosy, i tylko jeden z nich nie jest kawałkiem solowym (wakacyjny, dosłownie i w przenośni, „Nadmorski chill” Kotziego i Aurell).
Podsumowując, artyści zrzeszeni w P1Studio nagrali płytę niepozbawioną słabych punktów, ale jednak wciąż dobrą. Jeśli jeszcze nie miałeś styczności z radomskim rapem, jest to dobra pozycja na rozpoznanie.

1. Na miejscu pierwszym powtórka z zeszłego roku, czyli Kozienice. Płyta znikąd pojawiła się na gronie radomskiego rapu. Ściągając ją nie spodziewałem się takiego materiału! Gun ze swoim „Słowa jako broń palna” posłał mnie na deski. Myślę, że nie tylko mnie.
Raper znany wcześniej z projektu Energia Membran nagrał płytę na zagranicznych bitach, które dobrał idealnie do tematyki kawałków. A ta jest szeroka, zaczynając na relacjach damsko-męskich (świetne „Nie pachniesz tak samo” z Szuwarem) przez nawiązania do religii („Wróg Jezusa”) aż do nawoływania do oddawania szpiku kostnego (zaskakujący skit „Dowód miłości”).
Na płycie każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno osoby szukające w rapie czegoś więcej niż JP i CHWDP (prześwietne „Być kimś innym”) jak i osoby czekające na bangery („Wolisz pełznąć”). Nie brakuje tu mocnych linijek wbijających się w pamięć („Nie jest odwagą szybka jazda autostradą lecz w wypadku oddać organ...”). Płyta nie ma słabego punktu, słucha się jej od intro do outro i nawet nie zauważamy, że już się skończyła. A to cecha płyt bardzo dobrych.
Ściągnij:
http://www.divshare.com/download/10113313-f95

piątek, 25 grudnia 2009

P1Sounds "Czas Ruszać W Polskę" recenzja


P1Studio to studio nagraniowe, które znajduje się w Radomiu i zrzesza sporą grupę muzyków z Radomia i okolic. Przedstawiciele tego studio postanowili nagrać płytę, która będzie swego rodzaju podróżą przez różne style prezentowane przez osoby w nim nagrywające. Płyta ukazała się w formie fizycznej dostępnej w zaprzyjaźnionych radomskich sklepach i przez Internet. W ten sposób powstała płyta zatytułowana „P1Sounds Czas Ruszać W Polskę” zawierająca 19 kawałków (w tym intro i Instrumental/Outro) takich osób jak Raptor, Dobo, TPS czy Aurell.

Za muzykę na płycie, w większości, odpowiedzialny jest Tytuz (11 bitów). 6 bitów zmontował LuckyLoop, jeden Kotzi, a ostatni to żywe instrumenty. Mimo to płótno, na którym malują nawijacze nie jest jakoś strasznie zróżnicowane. Oczywiście są bity stonowane (zwłaszcza do kawałka Aurell „Nigdy się nie dowiem”), są takie które przemycają troszkę elektroniki (bit Tytuza do „Idź tam, zrób to”) czy chilloutowe (LuckyLoopa muzyka do „Świtania”). Nie przeszkadza to jednak w tym aby płyta stanowiła zgrabną całość. Muzycznie najmocniejsze są „Atramentu krople” (Tytuz bit) idealnie pasujący do mrocznego tekstu Kubiego i „Czekałeś na to” (Kotzi bit) z ciekawą perkusją.

Tekstowo płyta nie jest już taka równa. Poza muzykami o wyrobionej już pozycji na radomskiej scenie, na płycie pojawiają się też debiutanci, którzy nie zawsze dają radę. Jednak trzeba też powiedzieć, że ci bardziej doświadczeni też nie ustrzegli się potknięć (np. Szuwar w swoim „Wyciągnij rękę” nawija …”ale uważaj nim zaczniesz biegnąć…”, co naprawdę kłuje w uszy). Wracając jeszcze na chwilę do debiutantów, zdecydowanie poziomem odstaje od reszty kawałek Kleka, Serafa i Sth „Nie wierzę”. Odnoszę wrażenie, że znaleźli się na płycie dlatego, że są ziomkami raperów o ugruntowanej w Radomiu pozycji. Troszkę lepiej poradził sobie Genio, który swoją farbę (dobry tekst) położył na płótno jakby trochę spięty i stremowany. Jednak mimo to kawałek na plus (również dzięki płynnemu przejściu od rapu Genia do beatboxu Crasha).
Co do raperów już uznanych przez radomskich słuchaczy, najlepiej wypadli Tytuz (no dobra, może raperem doświadczonym bardzo nie jest, ale postacią na pewno) i Boro (zarówno w wałku z Tytuzem, jak i swoim solowym „Widzę więcej). Ich „Nie pal mostów” jest ogólnie najlepszym kawałkiem na płycie, daje do myślenia i słychać, że słowa tych raperów są przemyślane i świetnie ze sobą współgrają. Mam nadzieję, że Tytuza-rapera będzie można usłyszeć częściej bo ma jeden z ciekawszych głosów w Radomiu i przy odrobinie pracy nad flow mógłby stać się, obok KęKę, wizytówką radomskiego podziemia. No właśnie, Kędzior. Na płycie słyszymy go w dwóch kawałkach, pierwszy to „nowe Węże” czyli kawałek Boa’s „Czekałeś na to”. Kawałek na bardzo wysokim poziomie, gdzie zarówno Kotzi jak i KęKę nie strącili poprzeczki zawieszonej EPką „Weź nas podrób”. Drugi kawałek KęKę to solowe i osobiste „Ile nas?”. Kawałek rodzinny i pewnie dedykowany rodzicom. Mocny punkt płyty.
Poza wspomnianymi wyżej kawałkami, warte sprawdzenia są jeszcze „Atramentu krople” Kubiego, „Ile razy jeszcze?” TPSa czy „Nie ten czas” Woli.

Na koniec zostawiłem sobie kawałki kobiece. Kobiet w radomskim rapie wiele nie było więc tym bardziej cieszy te 5 kawałków, na których to można usłyszeć damskie głosy, i tylko jeden z nich nie jest kawałkiem solowym (wakacyjny, dosłownie i w przenośni, „Nadmorski chill” Kotziego i Aurell). I choć momentami przeszkadza dykcja Aurell („…czego potrzeba wiĘCEJ…”) to, poza raczej średnim „Wykładem” Moniki, otrzymujemy dobre i różne kawałki. Wyraźnie czarny głos Aiwki świetnie brzmi na żywym bicie w „Idź tam, zrób to”, Aurell w swoim „Nigdy się nie dowiem” maluje smutny obraz relacji międzyludzkich. Wokalistką zupełnie nową jest Ania Prus. Jest ona wokalistką z pięknym głosem, którego użyła aby namalować jeden z ciekawszych obrazów na płycie. Przy jej kawałku (tekst Aurell) można usiąść w fotelu i zrelaksować się bo przecież „…nie muszę zgadywać, nie muszę głowić się, nie muszę wstawać cokolwiek robić w dzień”.

Podsumowując, artyści zrzeszeni w P1Studio nagrali płytę niepozbawioną słabych punktów, ale jednak wciąż dobrą. Jeśli jeszcze nie miałeś styczności z radomskim rapem, jest to dobra pozycja na rozpoznanie. Jeśli rap z 26-600 już znasz to pewnie i tak sprawdzisz. Płytę można nabyć w radomskich sklepach Predator i Demo, w studio P1S (ul. Wilcza 8) i przez Internet (www.p1studio.pl). Dnia 26 grudnia o godzinie 20, w klubie Katakumby (plac Stare Miasto 11) w Radomiu, odbędzie się koncert promujący „P1Sounds Czas Ruszać W Polskę”, podczas koncertu również będzie można zakupić płytę.

„Znowu będzie tłusto w mieście!”

Promosy:
1


2


3


4