środa, 4 marca 2009

Tytuz - Mixtape Miejski Sport



Tytuz, jedna z najdłużej siedzących w rapie osób w Radomiu. Beatmaker, którego muzykę można było usłyszeć już na płycie gupy LTW „Z małej chmury duża burza” (2003), a i to na pewno nie były jego pierwsze produkcje. Niezwykle płodny producent, który w ostatnich latach, poza pojedynczymi trackami robionymi dla ścisłej czołówki radomskiej sceny i udziale w projekcie Pierwsze Skrzypce, nagrał razem z B-2 płytę „Bollywood”. Jest to pierwsza radomska płyta wydana na winylu, w dodatku w 90% instrumentalna. Postać na radomskiej scenie już historyczna.

Wydany własnym sumptem „Mixtape Miejski Sport” zawiera 24 kawałki, w tym intro, outro i jeden skit. Można powiedzieć, że jest to płyta producencka jako że cały materiał zrealizował Tytuz. Muzycznie jest różnorodnie, oldschoolowo („Can U feel it?”), ciężko i mocno („Miejski sport” czy „Jak armia”), mrocznie („Nie daj się zabić”) czy jazzowo („To moje miejsce”). Mamy tutaj zarówno sample, jak i bity w całości skomponowane przez autora. Myślę, że można spokojnie nazwać tą płytę przekrojem umiejętności Tytuza, a tych ma on sporo.

Przechodząc do raperów trzeba powiedzieć, że jest bardzo ciekawie. Mamy tu wyjadaczy działających na radomskiej scenie praktycznie od początku (USPM, Kubi, Wola, Boro). Czuć i słychać tutaj lekkość, doświadczenie i to, że nagrywanie nadal sprawia im przyjemność. Kawałek „Can U feel it?” do którego zwrotki napisali Kaczmar i Kotzi (USPM) jest moim zdaniem najmocniejszym punktem płyty.
Poza doświadczonymi mamy tu też całkiem świeże twarze (Norm, Piter, Raptor, czy najmłodszy Yankees), którzy osiągnęli już na tyle dobry poziom, że Tytuż zaprosił ich do udziału w swojej produkcji. I trzeba przyznać, że nie zaniżają oni poziomu płyty lecz dodają jej różnorodności.
Mamy tu też dwóch gości zza granicy: niemieckojęzyczny Grz pojawia się w kawałku „Jak armia” i Tepa we francuskojęzycznym, solowym kawałku „75 style”. O ile za niemieckim rapem nie przepadam o tyle kawałkiem Tepy się jaram, bardzo ciekawa kooperacja.
Jest też jedna kobieta, Aurell, z kawałkiem „Wszyscy tutaj tańczą”, głos ma ciekawy i miejmy nadzieję, że będzie częściej robiła z niego użytek w studio.
Na płycie można też usłyszeć gości z Kozienic (Szuwar, Spalto, Arti).
Na koniec trójka raperów z najciekawszym, wg mnie, flow w Radomiu. Tym co robi, Kę zjada sporą część legalnych raperów w całej Polsce. Kazacko płynie po każdym bicie na jakim się pojawia i niszczy lirycznie. Następny w kolejności jest Sanczez, który nagrywa mniej, ale jak już to robi to konkretnie. Ostatnim z nich jest Stini. Słyszałem zaledwie kilka kawałków z jego udziałem, ale to wystarczyło żeby postawić go w jednym szeregu z Kę i Sanczezem. Zamykając kwestie wokalne trzeba dodać, że poza wymienionymi wyżej na mixtapie pojawiają się jeszcze: Bambuz, Tps, Dobo i Żołnierz.

Muzyczna i wokalna różnorodność styli (którą widać choćby w zamykającym płytę Outro) sprawiają, że tego miejskiego rapu słucha się z przyjemnością. Każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie, za cenę 15 zł na pewno warto. Płyta do kupienia tu i w sklepie Demo przy ulicy Malczewskiego w Radomiu.

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

lubię czytać Twoje recenzje :) myślałeś kiedyś nad pisaniem poważnych recenzji do gazet itp? powinieneś o tym pomyśleć, warto :)

Czerwona Róża pisze...

jak się doedukuję w sprawach technicznych to może kiedyś coś gdzieś... :)

m0niiska pisze...

świetna recenzja :)

m0niiska pisze...

no nie wierzę, że znasz jego produkcję :) pierwsza osoba, która go kojarzy. podziwiam!

m0niiska pisze...

no jasne, a szczególnie moja klasa gdzie jest 20 facetów i 4 dziewczyny ;) no a ja sama nadrabiam za te trzy pozostałe zamulone i to jeszcze z całkiem sporą nawiązką. nauczyciele mnie nie znoszą tylko dlatego, że ja nie znoszę ich. szkoda, że uświadomiłam to sobie dopiero w ostatniej klasie liceum, ale lepiej późno niż wcale...

m0niiska pisze...

wiesz, zmienią zdanie, a i tak zapomną. ta szkoła to jest w ogóle jedno wielkie nieporozumienie, poznajesz ludzi, zawierasz przyjaźnie, a po szkole wszystko się rozpada i każdy idzie w swoim kierunku. tragiczna perspektywa ;d

Anonimowy pisze...

"Mamy tu wyjadaczy działających na radomskiej scenie praktycznie od początku (USPM, Kubi, Wola, Boro)"
chyba cos ci sie kolego pomylilo :-) albo nie za bardzo masz pojecie o tym co piszesz..

Czerwona Róża pisze...

w takim razie chętnie dowiem się czegoś nowego :)